Gry online, gry dziś a kiedyś
Pewnie wśród czytelników znajdą się osoby, które pamiętają piękne czasy komputerów takich jak Commodore 64, Commodore 16, Atari… Część z nas używała ich do nauki programowania, część głównie zajmowała się graniem na nich. Ja doskonale pamiętam, że do specjalnego pudełka podpiętego do komputera wkładało się coś podobnego do taśmy magnetofonowej. Gry się wtedy kupowało albo w sklepach komputerowych, albo – częściej – podczas giełd komputerowych, które miały miejsce w soboty. Wiem, pamiętam, na taką giełdę dziecko mogło czekać cały tydzień tylko po to, by później rodzice zafundowali mu jakąś strzelankę albo wyścigówkę. Potrafiliśmy spędzać nad tymi grami więcej czasu, niż jakakolwiek ustawa przewiduje. Ciężko nas było zagnać do lekcji czy do pomocy w domu. Komputer faktycznie wciągał.
Gry, jak i komputery, przeszły i cały czas przechodzą nieprawdopodobną ewolucję! Z czasem gry zaczęły być atrakcyjniejsze dla zmysłów wzroku, słuchu, brakuje nam jeszcze byśmy zaczęli czuć miejsca, w których się znajdujemy podczas grania na przykład w gry online. Trzeba jednak pamiętać, że całkiem możliwe, że już niedługo i zmysł węchu będzie nam potrzebny. Wszystko tak szybko się zmienia.
Tak, jak i wtedy tak i dziś ciężko jest dzieciaki zagonić do nauki, by poszły na jakiś kurs (popularne są teraz kursy angielski dla dzieci), ale dla dobra własnych dzieci musimy się przełamać! Oczywistym faktem jest, że będą jęczeć, prosić, stękać a na koniec się na nas obrażą… ale to wszystko wyłącznie dla ich dobra! Musimy o tym pamiętać. Nauka angielskiego wyjdzie im w przyszłości na zdrowie i okaże się być bezcenna a zatem… na raz odrywamy się od komputerów i marsz do lekcji!